wtorek, lutego 23, 2016

3 korektory pod oczy, które obecnie używam.

Witajcie, dziś przychodzę do Was z porównaniem 3 korektorów pod oczy.  Korektor pod oczy jest bardzo ważny, bo przecież nie może być za ciężki, ale musi dobrze przykrywać sińce bądź  zaczerwienienia.


Pierwszym jest korektor od Eveline, pisałam już kiedyś o nim na blogu. Bardzo fajny, lekki. Delikatnie kryje, jeżeli nie potrzebuję mocnego krycia sprawdza się bardzo fajnie. Ma kremową konsystencję. Łatwo się go rozprowadza pod oczami, nie wchodzi w zmarszczki mimiczne. Ładnie rozjaśnia skórę pod oczami.  Stapia się z podkładem. Nie roluje się.

Kolejnym jest Loreal True Match.  Bardzo jasny, mocno kryjący. Pod niego trzeba odpowiednio przygotować skórę, musi być bardzo mocno nawilżona. Przy częstym stosowaniu może trochę ją przesuszyć. Bardzo długo utrzymuje się pod oczami, może delikatnie wchodzić w zmarszczki, ale wystarczy bardzo dobrze go wklepać i problem z głowy. Przy jego używaniu muszę uważać, by przy rozcieraniu nie dostał się na policzki, bo wtedy bardzo je wysusza. ( Mam problem z suchymi policzkami, a on to podkreśla). Lubię go używać jeżeli potrzebuję mocnego krycia. Kolor lekko wpada w żółte tony, jest bardzo jasny, więc nie trzeba uważać, żeby nie przesadzić i nie zrobić sobie żółtych placków pod oczami.


I ostatni mój korektor pod oczy na co dzień, mianowicie mowa tu o Hypoalergicznym korektorze marki Bell. Na co dzień dla mnie sprawdza się rewelacyjnie, bardzo jasny odcień ( może delikatnie ciemnieć). Fajnie rozjaśnia moje oko. Przy codziennym makijażu nie chcę nakładać ciężkich produktów, ten sprawdza się rewelacyjnie. Jest bardzo kremowy, nie wysusza okolic oczu. Nie wchodzi mi w załamania. Daje naturalny efekt. Bardzo ładnie rozświetla spojrzenie. 





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję Ci za komentarz ! Czytając każdy dodany komentarz uśmiech pojawia mi się na ustach.