poniedziałek, grudnia 07, 2015

INVISIBOBBLE - hit czy kit?

Witam, dziś przychodzę z kilkoma słowami o gumkach Invisibobble. Długo podchodziłam do zakupu tych gumek, gdyż wydanie  15 złotych za 3 sprężynki to trochę nie mało. No ,ale przy jednej z wizyt w Hebe wpadły mi do koszyka.
Dużo o nich czytałam, jak zwykle są i zwolenniczki jak i przeciwniczki tego gadżetu. Chcecie wiedzieć jaka jest moja opinia? Zapraszam dalej.


Mam cienkie włosy, gdy zwiążę w kucyk jest on średniej objętości. Obawiałam się, że po prostu będzie mi lecieć z włosów. No, ale moje obawy nie były słuszne. Gumka świetnie trzyma moje włosy. Kucyk utrzymuje się wysoko przez cały dzień i co najlepsze mogę go rozpuścić, a odbicia od gumki nie będzie.

Oczywiście sprężynka się naciąga, ale po włożeniu do gorącej wody jej kształt wraca. Bardzo fajna to jest opcja, bo przy rozciągniętej gumce muszę owijać kucyka aż na 4 razy.

Invisibobble nie wyrywa włosów ani ich nie plącze. Włosy nie owijają się wokół sprężynki.

Posiadam 3 rodzaje i tylko czarna jest oryginalna. Czy się różnią od siebie? Ta różowa jest miękka widać, że jest wykonana z innego tworzywa. Również dobrze trzyma włosy. Natomiast ta miętowa jest twarda, trochę gorzej nią związać włosy, ale również kucyk pozostaje na swoim miejscu.

Ja jestem zadowolona z tych gumek i będę je polecać każdemu. A Wy miałyście z nimi styczność?